|
stwierdzam, że obiekty na jakie napotykam w życiu
są dosyć specyficzne. przyciągają mnie faceci uważani przez wielu za kretynów. często przyciągają mnie też tacy dość specyficzni niezauważalni. ale jakoś tak się dzieje że ci z pozoru 'cisi' okazają wielkimi łamaczami serc. znalazłam jeden taki obiekt.. lecz on jakoś nie ma ochoty na zwracanie na mnie uwagi. serio. jeszcze jakąś sekunde temu dojżałam na jego gadu a tam opis 'kocham cie' czyli jestem juz na pozycji przgranej. wariatka ze mnie. serio. ja wariat. wariat brat. my jesteśmy tacy sami. popełniam jego błedy. uwielbiam wpatrywać się w tego nowego. narazie się to i tak nie zmieni. a tamten zerwał z tamtą. hm. niby się cieszę. ale i tak nie będziemy razem. czy ten 'nowy' ma być westchnieniem by zapomnieć o tamtym. ? chore. Name: Komentarze: 03.03.2007 :: 18:51 :: 82.177.212.129 |